Masz marzenia, snujesz plany, wyznaczasz sobie cele i… nigdy ich nie realizujesz. Znasz to?

Okazuje się, ze wyznaczanie sobie celów to jedna historia, a ich realizacja – coś zupełnie innego! Potrafimy wymyślać rożne rzeczy, potrafimy planować, ale gdy przychodzi do rozliczenia się z tego, co zostało zrobione – nie mamy się czym pochwalić. Albo chwalimy się czymś, co nie było zaplanowane 😉

Tymczasem nie ma co się martwić na zapas, bo pokażę Ci zaraz prostą metodę, którą można zastosować do wszystkich celów i planów w każdej życiowej kategorii. Najlepsze jest to, że trzeba się skupić tylko na 3 krokach. Jeśli wykonasz je dokładnie, będziesz wiedziała, jak osiągnąć wszystko, co sobie zaplanujesz.

Krok 1 – CEL

Określ, co konkretnie zamierzasz osiągnąć.

Słyszałaś pewnie o koncepcji wyznaczania celów SMART, stosowanej w najczęściej w dużych organizacjach. Według niej cel powinien być:

  • Specific – konkretny (jasny i zrozumiały),
  • Measurable – mierzalny (wiadomy efekt – najlepiej taki, który można zmierzyć – w zarządzaniu jest wiele wskaźników wyrażanych w liczbach, które można mierzyć),
  • Achievable – osiągalny (możliwy do zrealizowania),
  • Relevant – istotny (powinien mieć sens w szerszej perspektywie, na przykład rozwijać
  • Time-bound – określony w czasie (wiadomo, kiedy trzeba się z niego rozliczyć).

Czy cele SMART są naprawdę sprytne? W strukturach korporacyjnych zapewne tak. 

Nieco inaczej wygląda sytuacja w życiu kobiet takich jak Ty i ja – nie musimy się rozliczać na sztywno z cyferek. Możemy sprawdzić, czy zrealizowałyśmy cel w taki sposób, jaki uznamy za słuszny i dla nas miarodajny.

Zanim jednak zaczniemy weryfikować realizację planów, zdecydujmy, czym się kierować przy określaniu celu.

Po pierwsze i najważniejsze, musisz być pewna, że Twój cel jest Twój,

że to właśnie Tobie na nim zależy i że to Ty chcesz, żeby plan się ziścił.

Jak mieć co do tego pewność? Sprawdź, czy Twój cel nie koliduje z Twoimi wartościami. 

Jeśli ekologia leży Ci na sercu, to nie będzie Ci łatwo dystrybuować jednorazowe naczynia i plastikowe słomki do napojów. 

Natomiast jeśli w centrum Twoich wartości jest rodzina i dzieci, pewnie mniej chętnie będziesz wyjeżdżać w długie podróże służbowe.

Po drugie, sprawdź, czy Twój cel jest zbieżny z tym, co chcesz w życiu robić

Jeśli więc zamierzasz być żywym dowodem na to, że skalpel Ewy Chodakowskiej jest skuteczny, to utrzymanie diety zalecanej sportowcom innej dyscypliny – zawodnikom sumo – nie będzie dla Ciebie dobrym celem.

Zadaj sobie pytania – po co wyznaczam sobie ten cel? Co ja z tego będę mieć?

Takie uzasadnienie da Ci pewność, że Twój cel to nie chwilowa zachcianka, czy moda. A jeśli jest to zachcianka lub moda, to w tym miejscu decydujesz się na nią z pełną świadomością i radością. Bo chcesz robić to, co Ci się podoba!

Po trzecie, sprecyzuj swój cel.

Zajrzyj do koncepcji SMART, zainspiruj się i wyciągnij to, co Ci odpowiada.

Dla mnie ważne jest, żeby cel był jasno nazwany. Wtedy jeden rzut okiem wystarczy, żeby przypomnieć sobie konkret, o jaki się staram. 

Druga ważna rzecz – musi być możliwy do realizacji. Nie postawię przed sobą celu „przed końcem roku będę wyglądać na 20 lat” – chyba nie muszę więcej tłumaczyć, prawda?

Ponieważ jestem wielką fanką uzasadniania i udowadniania, w tym miejscu polecam metodę Trzech Przekonań. To bardzo prosta metoda – musisz znaleźć trzy powody albo dowody, albo przekonania, które głoszą, że Twój cel ma szanse na pomyślną realizację. Proste!

Krok 2 – STRATEGIA

Masz już zapisany cel, a to znaczy, że wiesz, czego chcesz. Jesteś dalej, niż większość ludzi, którzy jeszcze tego nie wiedzą!

Przechodzimy więc do układania strategii na jego realizację.

Zastanów się, czy Twój cel ma datę zakończenia (zorganizuję wyjazd do Wenecji 10-13 października), czy jest chęcią utrwalenia dobrego nawyku (uprawiam sport 3 razy w tygodniu po 30 minut).

Teraz zorganizuj swój kalendarz.

W drugim przypadku masz niewiele pracy – otwierasz kalendarz i zaznaczasz, w które dni tygodnia zamierzasz ćwiczyć.

Sprawdzasz grafik pobliskiej siłowni, zapisujesz się na latino…

Rezerwujesz sobie na to czas i kiedy koleżanka zaprasza Cię na bezę w środę po pracy, Ty zaglądasz do kalendarza i – zgodnie z prawdą – mówisz, że wtedy jesteś zajęta.

Kontynuujesz tak długo, jak długo uprawianie sportu 3 razy w tygodniu będzie Twoim celem, może się okazać, że bardzo długo.

Większym wyzwaniem będzie rozpisanie strategii dla celu z datą zakończenia. 

Aby zrealizować ten plan, musisz wiedzieć, co dokładnie trzeba robić.

Krok po kroku.

Najpierw podziel swój cel na zadania, takie istotne przedsięwzięcia, bez których ani rusz. Na przykład Wenecję w październiku możesz podzielić tak:

  1. wniosek urlopowy
  2. bilety lotnicze
  3. nocleg
  4. transport
  5. przewodnik (biblioteka?)
  6. atrakcje
  7. miejsca, które muszę koniecznie zobaczyć
  8. ubezpieczenie
  9. itd…

Te duże zadania podziel na pojedyncze działania, które trzeba wykonać. 

To mają być jak najmniejsze kawałki.

Jeden kawałek powinien zajmować maksymalnie 30 minut. Jeśli zajmuje więcej, trzeba go podzielić na pół. Tak, to jest takie proste:

  1. Transport
  • Sprawdzić transfer z lotniska do hotelu + cena
  • Poznać ceny transportu lokalnego (Jaki to transport? tramwaje wodne?)
  • Czy można kupić bilety online? Zapisać link.
  • A może są bilety kilkudniowe, które dają zniżki do muzeów? Do których? Jak je dostać? Zapisać link.
  • O której najpóźniej możemy wrócić do hotelu?
  • Ile kosztuje gondola?
  • Jaki jest koszt wycieczki na Murano i Burano? Czy są jakieś korzystne bilety?
  • Ile tam kosztują taksówki?
  • Czy opłaca się wynająć samochód?
  • Czy w Wenecji w ogóle jeździ się samochodem?
  • itd…

(uwielbiam planować podróże!)

Teraz, kiedy masz już cały cel podzielony na zadania, a zadania na działania, otwórz kalendarz i oznacz, kiedy czym się będziesz zajmować.

Planuj z głową – najpierw sprawdź terminy lotów, a potem rozglądaj się za noclegiem 😉 Nie wciskaj wszystkiego w jeden dzień – może oczywiście się okazać, że, niesiona euforią, zaplanujesz wszytko natychmiast. Jeśli jednak entuzjazm minął, uzupełniaj kalendarz w taki sposób, aby zostało w nim miejsce na inne zadania i odpoczynek.

Badania amerykańskich naukowców dowodzą, że jeśli wpiszemy zadanie w kalendarz i określimy nie tylko czas, ale i MIEJSCE, gdzie będziemy je wykonywać, to szanse na realizację wzrosną dwu, a nawet trzykrotnie.

Masz ochotę spróbować? To może być cenna informacja szczególnie, gdy euforia już się ulotniła. 

Krok 3 – DZIAŁANIE

To jest miejsce, gdzie ja osobiście najczęściej utykałam. Jestem świetna w planowaniu, wymyślam coraz to nowe pomysły i strategie, ale jeśli chodzi o wykonanie roboty do końca – czasem „coś” mnie powstrzymywało.

Jeśli ten schemat dotyczy również Ciebie, to nie martw się – nad tym da się zapanować. Bo wiesz co? Większość roboty masz już za sobą.

Działanie to zwyczajnie realizacja Twojego celu krok po kroku.

Masz już określony cel. Jest rozpisany na zadania i działania. Działania są w Twoim kalendarzu. Codziennie otwierasz kalendarz, codziennie odhaczasz wykonane zadanie.

To odhaczanie jest bardzo przyjemne – poczucie, ze wykonałaś to, co sobie zaplanowałaś, bardzo pozytywnie nastraja!

Niestety nie zawsze jest różowo i wesoło. 

Jak radzić sobie z trudnościami?

Jeśli przegapisz jeden dzień, czy dwa – nie przejmuj się, tylko działaj dalej. Jak trzeba coś nadrobić – zrób to. Ostatecznie przesuń ten jeden punkt na kolejny dzień, kiedy będziesz mogła go wykonać.

Widzisz, właśnie po to podzieliłaś sobie zadania na działania, żeby ewentualne opóźnienia nie dawały poczucia, że utknęłaś i teraz już koniec, rzucasz temat. Krótkie działania można sobie „wcisnąć” między… inne obowiązki.

Największym zagrożeniem dla realizacji Twojego celu jest tzw. ciekawe życie.

Spotkania z przyjaciółmi, wspólne wyjścia do kina, spontaniczne akcje i przedłużające się rozmowy telefoniczne.

Czujesz, że to spotkanie może się okazać stratą czasu? Telefon dzwoni nie w porę? Zawsze możesz odmówić.

Kiedy rezygnujesz z jednej propozycji, zgadzasz się na inną. Czas nie jest próżnią. Jeśli nie pójdziesz do kina, pójdziesz na siłkę. Skoro nie pójdziesz na siłkę, może spędzisz ten czas na fejsie. Ale jeśli nie włączysz komputera, upieczesz ciasteczka… Można by tak bez końca.

Odpadłaś na tydzień? Natychmiast wracaj do gry! Nie czekaj na poniedziałek, tylko działaj. Nie poddawaj się zbyt szybko!Bo wiesz, podobno dietę najlepiej zaczynać po deserze 😉

Albo znajdziesz czas, albo znajdziesz wymówkę.

Poznałaś sposób na to, jak osiągnąć wszystko, co sobie zaplanujesz:

  1. Określ swój cel zgodnie ze swoimi wartościami
  2. Podziel go na zadania, a zadania na działania, wpisz do kalendarza
  3. Realizuj, a jeśli wypadniesz z rytmu, wróć i kontynuuj.

Czy masz własny sprawdzony system na realizowanie swoich pomysłów? A może znasz kogoś, kto ma swój unikalny patent? Podziel się opinią w komentarzu. Dziękuję!

Leave a Reply

Your email address will not be published.